Otoczenie

III

OTOCZENIE KOŚCIOŁA

1. Dzwonnica

Najstarsze dokumenty, między innymi Inwentarz z 1693 r., wspominają o dzwonnicy drewnianej 1. Była ona restaurowana przed 1694 rokiem, a następnie w czasie robót w 1730 roku, przeprowadzonych przez Franciszka Maksymiliana Ossolińskiego. Wtedy została pokryta nową blachą. Inwentarz z 1739 -1740 roku2 wspomina o dzwonnicy murowanej. W Zakładzie Narodowym im. Ossolińskich (Ossolineum) we Wrocławiu zachowały się materiały piśmiennicze stwierdzające, że Józef Kanty Ossoliński ponownie zatrudniał w roku 1752 architekta Krzysztofa Kluga3 i, że tenże Klug pracował w Tarchominie4, gdyż tam wypłacano mu pieniądze. Stąd też można wnioskować i podać jego nazwisko jako projektanta i budowniczego murowanej dzwonnicy. Dzisiejszy wygląd dzwonnicy można opisać w następujący sposób. Jej ceglana bryła jest masywnym sześcianem, który optycznie wysmuklają głęboko ścięte narożniki. Dzwonnica pokryta jest płaskim hełmem z blachy miedzianej, zwieńczonym pośrodku ozdobną sterczyną zakończoną krzyżem. Kondygnacja parterowa przebita jest dwoma otworami przejściowymi sklepionymi półkoliście, w których osadzone są drewniane drzwi. Kondygnacja piętrowa posiada cztery otwory półkoliście sklepione i szeroko obramione. Płaszczyzny ścian rozczłonkowane są wyraźnymi podziałami poziomymi, które stanowi cokół i dwa podwójne pasy znaczące podział między kondygnacjami. Górę wieńczy gładki, dookolny fryz i wystający gierowany gzyms, podczas gdy ścięte narożniki ozdabiają podwójne, płaskie pilastry. Całość jest nacechowana prostotą nie pozbawioną pewnej monumentalności. Opisaną dzwonnicę należałoby datować na okres późnego XVIII wiecznego baroku.

Z dokumentów zachowanych w archiwum parafii, z Inwentarza 1741 roku dowiadujemy się, że w pierwszej dzwonnicy, drewnianej wisiały trzy dzwony:  jeden wielki, drugi trochę mniejszy, który w 1741 roku był już uszkodzony, a trzeci najmniejszy”5. Inwentarz wyżej wymieniony nie podaje żadnych bliższych szczegółów o tych dzwonach, tzn. nie wymienia ich imion, wagi ani firmy, która je wykonała. Z Inwentarza z 1830 roku6 dowiadujemy się, że z jednego z rozbitych dzwonów wyjęto tzw. serce i złożono je w zakrystii. W kolejnych inwentarzach dzwonnica murowana została opisana nieco dokładniej. Ukazano ją,  jako obiekt wkomponowany w mur okalający cmentarz kościelny. Dzwonnica „ma długości i szerokości po 7 łokci, a wysokości 12 łokci. Wiszą w niej dwa większe dzwony, trzeci jest mniejszy, a czwarty rozbity. Dzwonnica stoi na wprost drzwi wielkich kościoła”7, tzn. od strony północnej.

Po 150 latach dzwonnica wymagała już kapitalnego remontu. Inwentarz z 1896 roku stwierdza jej zły stan słowami: „Dzwonnica stanowi nędzną bramę wejściową na cmentarz kościelny(…), blacha żelazna, którą została pokryta jest dziurawa”8. Ten stan trwał jeszcze długo, do 1930 roku. W Inwentarzu z 1932 roku odnotowano: „Dzwonnicę odnowiono, pokryto nową miedzianą blachą, posadzkę w niej ułożono z płyt betonowych. W dzwonnicy zawieszono trzy nowe dzwony, kosztem księdza proboszcza i parafian”9. Pierwszy dzwon zwany „Święty Władysław”. Na nim napis: „Fabian Mościcki, Maxencja Mościcka, Benedic-ta sit S. Sanctatrinitas A.D.1696. Ku wiecznej pamięci Władysława Kisiel-Kiślańskiego Szambelana J.Św. P-ża Piusa XI, właściciela Tarchomina, dobrodzieja kościoła, żona Felicja z Bąkowskich dzwon ten swoim kosztem ufundowała r.p. 1928″. Średnica dzwonu wynosiła 82 cm, wysokość 75 cm, waga 291 kg10.

Drugi dzwon zwany „Święty Aleksander”. Na nim napis: „Za rządów archidiecezją J.E. Kardynała Kakowskiego dzwon ten z ofiar parafian ufundowany, J.E. Biskup polowy Stanisław Gall konsekrował R.P. 1928″. Średnica dzwonu wynosiła 63 cm, wysokość 61 cm, waga 136 kg”.

Trzeci dzwon zwany „Święty Stanisław”. Na nim napis: „Dzwon ten z ofiar ks. Proboszcza Stanisława Bańkowskiego i parafian na nowo przelany został R.P. 1928, parafia Tarchomin”. Średnica dzwonu – 53 cm, wysokość 51 cm, waga 82 kg12.

Z napisów umieszczonych na dzwonach dowiadujemy się, że staraniem ks. Proboszcza Stanisława Bańkowskiego i parafian ufundowano nowe dzwony. Uroczyście je konsekrował biskup polowy Stanisław Gall w 1928 roku. Niestety, dzwony te nie przetrwały do naszych czasów. W czasie II wojny światowej zostały zarekwirowane przez Niemców. Informuje o tym Inwentarz z 1948 roku: „Dzwonnica w stylu barokowym o masywnym grubym murze. Dzwonów w niej nie ma, gdyż Niemcy w czasie wojny je zarekwirowali”13.

Na podstawie dokumentów14, zachowanych w parafii Tarchomin, sprawą zarekwirowania dzwonów można opisać następująco: Dziekan dekanatu praskiego w Warszawie, ks. Feliks de Ville, 14 sierpnia 1941 roku, pismem nr 34415, poinformował wszystkie parafie dekanalne, iż rząd Generalnego Gubernatorstwa skierował do Rzymskokatolickiego Ordynariatu Archidiecezji Warszawskiej pismo w sprawie oddawania dzwonów kościelnych. Zgodnie z tym zarządzeniem polecono zdjęcie dzwonów ze stopu miedzi, a więc mosiądzu i brązu i to zarówno używanych, jak i nie używanych. Gminy kościelne są zobowiązane, najpóźniej do 1 września 1941 r., dzwony odstawić do punktów zbornych, wyznaczonych przez odnośnego starostę. Zdjęcia i odstawienia dzwonów kościelnych ma przeprowadzić parafia. Jako punkt zborny dla parafii Tarchomin starosta gminy Jabłonna16, wyznaczył firmę A. Gepner w Warszawie, ul. Bema 87 lub bocznicę tejże firmy na dworcu Warszawa Zachodnia. Biuro owej firmy miało swą siedzibę w Warszawie, przy ul. Królewskiej 43. Ostateczny termin dostawy określony został przez starostę z Jabłonny na dzień 25 sierpnia 1941 roku.

Kuria Archidiecezji Warszawskiej wystosowała do władz niemieckich podanie w sprawie zwolnienia z obowiązku oddawania dzwonów. Dziekan praski poinformował parafię Tarchomin 20.VIII.1941 r., iż Kuria otrzymała odpowiedź negatywną. Przystąpiono więc do wykonania powyższego zarządzenia. Pomoc w zdjęciu dzwonów zaoferowała dyrekcja fabryki chemicznej „Ludwik Spiess i Syn”17 w Tarchominie. Ostatecznie zdjęcia dzwonów podjął się p. Władysław Sokołowski wraz z 4 robotnikami, wystawiając parafii rachunek18, dnia 28.VIII.1941r., na kwotę 60,- zł.

Po zdjęciu dzwonów ks. Proboszcz Zdebski sporządził protokół19, dnia 27.VIII.1941 r., w którym opisuje szczegółowo każdy dzwon, podając między innymi nazwę dzwonu, jego średnicę, wysokość i wagę. Przekazane zostały trzy dzwony oraz sygnaturka, tzn. siedmiokilogramowy dzwon, zwany „Św. Zygmunt” i ręczny, mosiężny dzwonek jednokilogramowe Wyżej wymienione dzwony, o łącznej wadze 571 kg, zostały przewiezione do punktu zbornego A. Gepner20, dnia 28 sierpnia 1941 r. Do załadowania i rozładunku dzwonów wynajęto dźwig z Zakładu Dźwigów Osobowych firmy Piotrowski – Michalski z siedzibą w Warszawie, przy ul. Mokotowskiej 41.

O przekazaniu wyżej wymienionych dzwonów dla Rzeszy Niemieckiej proboszcz parafii Tarchomin poinformował urząd gminy w Jabłonnie pismem z dnia 4.IX. 1941 roku21, na co otrzymał pisemne potwierdzenie 6 września 1941 roku. Tak w świetle dokumentów przechowywanych w archiwum parafii św. Jakuba w Tarchominie przedstawia się bolesna sprawa zarekwirowania dzwonów ufundowanych staraniem ks. Stanisława Bańkowskiego i parafian w roku 1928. W sprawie zarekwirowania dzwonów autor przeprowadził szereg rozmów z parafianami, którzy w czasie wojny mieszkali w okolicy kościoła lub na terenie parafii i nie natrafił na nikogo, kto by był świadkiem zdjęcia dzwonów i mógł uzupełnić dane archiwalne.

Czternaście lat po zarekwirowaniu przez Niemców dzwonów, staraniem ks. proboszcza Jana Sirotkiewicza i ks. Romana Woźniczko, ufundowano i przywieziono do parafii 27 sierpnia 1955 roku, trzy nowe dzwony, z firmy „Metalut” z Łodzi. Z pomocą w transporcie dzwonów przyszły Tarchomińskie Zakłady Farmaceutyczne, powstałe z dawnej fabryki „Spiessa”. W Kronice parafialnej, w notatce z 27.Vffl. 1955, czytamy: „Dzwony są piękne. Wszyscy oglądają je z ciekawości i odchodzą w cichej zadumie, wprost nie wierząc, że tak mała parafia, w tak krótkim czasie po wojnie, mogła podjąć tak poważną inwestycję”22.

Uroczystość konsekracji dzwonów odbyła się 16 października 1955 roku23. Do parafii przybył biskup Wacław Majewski w otoczeniu pracowników Kurii Metropolitalnej i zaproszonych

gości. Dzwony zostały pięknie przystrojone girlandami i umieszczone przed kościołem na specjalnym podwyższeniu. Po uroczystym poświęceniu nowych dzwonów przez ks. biskupa rozległ się po raz pierwszy ich spiżowy dźwięk. Odtąd towarzyszy on życiu parafii. Zwołuje wiernych na mszę św. i nabożeństwa.

Na dzwonach umieszczone zostały pamiątkowe napisy. Na dzwonie większym, zwanym „Miłosierdzie Boże”, napis głosi:

Ufundowano ofiarnością parafian w roku 1955

za ks. proboszcza J. Sirotkiewicza i ks. R. Woźniczki.

Obudź duchy ospałe

Upadłe dźwigaj wzwyż

Złamanym daj serce całe

Zmarłym zbawienie zbliż.

Jezu ufam Tobie. Dzwon mniejszy zwany jest „Św. Jakub Apostoł”. Na nim napis:

Ufundowano ofiarnością tutejszej parafian

Za ks. proboszcza J. Sirotkiewicza i ks. R. Woźniczki.

Święty Jakubie użycz swej opieki

Naszej parafii poprzez wszystkie wieki.

Panu Bogu na chwałę. Roku Pańskiego 1955.

Trzeci dzwon – zwany „Św. Jan” – to sygnaturka.

Po uroczystej konsekracji dzwony zostały przeniesione na dzwonnicę i umieszczone w miejscu dzwonów zarekwirowanych przez Niemców. Sygnaturkę natomiast zawieszono na wieżyczce kościoła. Do pomocy w zawieszeniu dzwonów przybyła duża liczba parafian. Wśród nich na wyróżnienie zasłużyli: Antoni Kaczmarek z Tarchomina, Józef Wojciechowski ze Starych Świdrów i Tadeusz Budny z Winnicy24.

Na pamiątkę podniosłej uroczystości konsekracji dzwonów, 22 października 1955 roku, wmurowano w dzwonnicę pamiątkową tablicę z następującym napisem: „Omniapro Christo. Omnia per Mariam. Dzwony o imionach: Miłosierdzie Boże, wagi 651 kg, Św. Jakub Ap., wagi 392 kg, Św. Jan, wagi 42 kg. Ufundowano staraniem parafian i zakonników ze Zgromadzenia Braci Dolorystów, za duszpasterstwa księży: Jana Sirotkiewicza i Romana Woźniczki. Konsekrowane dnia 16 października 1955 r. przez J.E. księdza biskupa dra Wacława Majewskiego. Niech głos dzwonów budzi duchy ospałe”.

2. Kaplica pogrzebowa zwana dawniej grabarnicą, kośnicą lub kostnicą.

Najstarsze zapiski o kostnicy pochodzą z XVII wieku. Wspominają o niej Akta Wizytacji Generalnej z 1694 roku: „Kostnica czworoboczna, potrzebująca reperacji”25. Była to zapewne kostnica drewniana, po której nie pozostało żadnego śladu. Natomiast Inwentarz z 1730 roku nadmienia, że razem z dzwonnicą została zbudowana kostnica26, około 1730 roku, przez ówczesnego kolatora kościoła, hrabiego Franciszka Maksymiliana Ossolińskiego. Wizytacja Generalna z 1763 roku wspomina już wyraźnie o nowo zbudowanej kostnicy: „Kośnica nowo erygowana nie sklepiona, ale dachówką pokryta”27. Ks. Franciszek Czaykowski w sprawozdaniu z dnia 13 grudnia 1775 roku, również krótko, jednym zdaniem napisał: „Kośnica jest przy cmentarzu murowana, dachówką pokryta”28. Kostnica ta została usytuowana od strony południowo-wschodniej kościoła i włączona w mur okalający cmentarz przykościelny. Jej pierwotne wymiary były następujące: długość 8,5 łokcia, szerokość 5 łokci, a wysokość 4 łokcie29. W 1898 roku kaplica pogrzebowa została gruntownie przebudowana, tzn. rozszerzona i podwyższona. Wówczas także założono nowy dach i pokryto ją dachówką. Od frontu umieszczono na niej krzyż żelazny. Wewnątrz kaplicy pogrzebowej założono cementową posadzkę30. W naszych czasach, w roku 1983, została pokryta blachą miedzianą. Kaplica pogrzebowa, zwana dawniej kostnicą, poza swym dwu i pół wiecznym istnieniem, nie posiada żadnych szczególnych cech zabytkowych.

3. Zabytkowe ogrodzenie kościoła.

Murowane ogrodzenie kościoła św. Jakuba Apostoła powstało około 1730 roku31 wraz ze wzniesieniem dzwonnicy i kostnicy (choć wyraźnego zapisu na ten temat nie ma), gdy kolatorem kościoła był Franciszek Maksymilian Ossoliński. W Inwentarzu z 1763 roku zostało zapisane: „Przy tym kościele cmentarz obmurowany circa circuum, do którego są trzy forty i jedna brama z zanikiem dobrym i kratami drewnianymi”32. Bliższe dane dotyczące istniejącego ogrodzenia, a więc jego wymiary, podaje dopiero zapis w Inwentarzu z 1830 roku: „Kościół opisany jest murem, na którym wiele brakuje dachówki, również i tynku. Ma długości łokci 84, szerokości łokci 1, wysokości łokci 2. Drzwi pobocznych: dwoje zepsute – trzecie w dzwonnicy wprost wielkich drzwi (kościoła). Kiedy wystawiony jest nie wiadomo”33. Tyle najstarsza historia.

Usytuowanie kościoła na niewielkim wzniesieniu i ogrodzenie okalające cmentarz przykościelny, zbudowane z litego muru, stanowiły jednocześnie dobre zabezpieczenie przed wodami wylewającej Wisły podczas wiosennych roztopów. Wielu gospodarzy wraz ze swoim dobytkiem szukało schronienia na terenie przykościelnym, w tym czasie, gdy jeszcze nie było wału nad Wisłą, a woda rozlewała się szeroko sięgając aż do ulicy Modlińskiej (według relacji najstarszych mieszkańców Tarchomina34). Wówczas to zamurowywano obie furtki i dzwonnicę, by uchronić inwentarz zgromadzony wokół kościoła.

W 1996 roku przeprowadzono kapitalny remont muru okalającego cmentarz przykościelny. Z biegiem lat powstały bowiem liczne pęknięcia pionowe, spowodowane usytuowaniem w bliskim sąsiedztwie starych drzew, a nawet nastąpiło duże odchylenie muru od pionu. Projekt remontu ogrodzenia został opracowany przez inż. arch. Ludomira Słupeczańskiego. Po otrzymaniu odpowiednich zezwoleń35, zgodnie z zaleceniem, na długości 60 metrów ogrodzenia mur został rozebrany i wymurowany na nowo wraz z furtą prowadząca na plebanię. Wykonano 6 przesklepień na całym obwodzie muru dla korzeni drzew.

4. Pomniki przyrody

Na cmentarzu przykościelnym rośnie kilka sędziwych drzew, uznanych za pomniki przyrody, wśród nich trzy lipy drobnolistne. Dwie z nich rosną przy furcie łączącej cmentarz przykościelny z plebanią. Lipa rosnąca po lewej stronie ma obwód w pierśnicy 360 cm, wysokość 24 m, a druga rosnąca po prawej stronie obwód 410 cm, wysokość 20 m. Trzecia lipa drobnolistna rośnie na prawym zakolu muru od strony skarbca przy prezbiterium. Ma obwód 420 cm i wysokość 27 m. Wymienione drzewa stanowią najstarszą i najbardziej wartościową grupę drzew na cmentarzu przykościelnym. Ich wiek określany jest na około 200 lat.

Na terenie cmentarza przykościelnego znajdują się jeszcze cztery drzewa, których wiek przekracza 100 lat. Są to lipa drobnolistna i klon zwyczajny, rosnące na prawym zakolu muru od strony prezbiterium. Pierwsze z drzew osiąga średnicę 60 cm i wysokość 16 m, a drugie średnicę 65 cm i wysokość 27 m. Zabytkowy kasztanowiec biały rośnie za kapliczką Matki Boskiej znajdującej się po prawej stronie furty głównej, prowadzącej na cmentarz kościelny. Ma on średnicę pnia 85 cm i wysokość 19 m. Ostatnie z drzew zabytkowych, to lipa drobnolistna, rosnąca przy murze na lewo od dzwonnicy. Ma ona średnicę 75 cm i wysokość 21 m36. Pozostałe drzewa to tuje wysokopienne rosnące po prawej i lewej stronie kościoła, za prezbiterium i przy figurce Matki Boskiej.

5. Figurka Matki Bożej

Na cmentarzu przykościelnym obok dzwonnicy stoi figurka Matki Bożej Niepokalanej, umieszczona na cementowym podwyższeniu z napisem: „Za to, żeś mnie doprowadziła do kapłaństwa b.A. 1956″. Jest to podziękowanie ks. Romana Woźniczki37, dolorysty, pracującego w parafii od 1951 do 1964 roku.

Z prawej strony dzwonnicy stoi dębowy krzyż upamiętniający misje parafialne, przeprowadzone przez Ojców Redemptorystów w dniach od 4 do 11 października 1969 roku.

Przypisy

1 B.Piotrowska, Zastosowanie rekonstrukcji paleogeogrąficznej do celów archeologiczno-konserwatorskich na przykładzie wczesnośredniowiecznego grodziska na Bródnie w Warszawie. Toruń 1990, s. 17 – mps w archiwum parafii Tarchomin, dalej APT.

2 Tamże, s.2.

3 Tamże, s.4.

4 Tamże, s. 18.

5 B.Chlebowski, Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich. Warszawa 1892,1.12, s.164.

6 Templariusze, zakon rycerski założony w 1118 roku w Jerozolimie przez rycerzy francuskich (nazwa pochodzi od siedziby w pobliżu dawnej świątyni – łac. templum – Salomona). Główne zadanie to walka z muzułmanami. Po okresie wpływów politycznych zostali przeniesieni do Francji, gdzie w 1312 roku nastąpiła kasata zakonu. Leksykon PWN. Warszawa 1972, s.1181.

7 S. L i t a k, Kościół łaciński w Rzeczypospolitej około 1772 roku. Lublin 1996, s.33-34.

8 Tamże, dz. cyt. s.40, Dziesięć z nich: chełmińska, gnieźnieńska, inflancka, krakowska, płocka, poznańska, smoleńska, wileńska, włocławska i żmudzka leżało w granicach Rzeczypospolitej. Jedna wrocławska położona była poza granicami Polski, na Śląsku.

9 Tamże, dz. cyt. s. 48.

10 Tamże, dz. cyt. s. 122: Archidiakonat pułtuski liczył 11 dekanatów: Andrzejewo, Kamieńczyk, Łomża, Maków, Ostrów, Pułtusk, Radzymin, Stanisławów, Wąsosz, Wizna, Wyszków.

11 Tamże, dz. cyt. s.275: Dekanat Radzymin obejmował 8 parafii: Cho-tomów, Dąbrówka, Nieporęt, Okunin, Radzymin, Skaryszew, Tarchomin, Wieliszew oraz kościół filialny w Grodzisku podległy parafii Skaryszew.

12 T. Ż e b r o w s k i, Kościół (XIV – początek XVI w.), w: Dzieje Mazowsza do 1526 roku. Warszawa 1994, s. 352: „Tarchomin był przez jakiś czas własnością biskupa Prus Chrystiana (Codex diplo-maticus Poloniae, nr 233)”, co pozwala przypuszczać, że kościół powstał tam około połowy XIII w.”. Zob. B. C h 1 e b o w s k i, dz. cyt. s. 164.

13 A. W o 1 f f, Mazowieckie zapiski herbowe z XV i XVI wieku. Kraków 1937 s. 20 „Warszawa, 22II 1453. Derslaus de Tharchomi-no cum omnibus fratribus de clenodio Junossza de Tharchomino disiunxerunt sibi invicem terminum”.

14 Gołyńscy v. Golińscy h. Prawdzie z Gołymina, d. Gołynina w powiecie ciechanowskim. Zob. A. B o n i e c k i, Herbarz Polski. Warszawa 1900, t. 6, s. 224 – 227. Zob. J. P i ę t k a, Mazowiecka elita feudalna późnego średniowiecza. Warszawa 1975, s. 67 – 71. Według niepublikowanych ustaleń Tadeusza Żebrowskiego to Mikołaj z Gołymina h. Prawdzie ( 3 chorąży ciechanowski Acta Epi-scopalia 3,94) miał synów: Jakuba z Białołęki kasztelana czerskiego (1432-3); Pawła podstolego ciechanowskiego (1400); Andrzeja z Gołymina i córkę Katarzynę. Paweł zaś miał synów: Arnolda żonatego w 1434 r. z Małgorzatą z Sąchocina; Pawła – kanonika płockiego, zm. w 1484 r. Natomiast Andrzej z Gołymina miał syna Jakuba, wojewodę mazowieckiego (1496), dziedzica m. in. Białołęki (1430) i Tarchomina (1472).

15 Arnold z Gołymina s. Pawła zmarł młodo, nie piastował żadnego urzędu. Był żonaty z Małgorzatą c. Scibora z Sąchocina, podkomo-rzanką zakroczymską. Pozostawił synów: Sasina i Pawła. Paweł zaś miał syna Adriana, który w 1509 r. ugodził się z Wojciechem Go-łyńskim (s. Jakuba) o dobra Białołęka. Zob. A. B o n i e c k i, dz. cyt. s. 224-225. Zob. J. P i ę t k a, dz. cyt. s. 68.

16 Paweł z Gołymina s. Pawła (zm. 1484) doktor dekretów (1448), kanonik płocki (1474), prepozyt kolegiaty pułtuskiej (1450) i płockiej (1481). Według ks. Tadeusza Żebrowskiego Paweł z Gołymina, kanonik płocki był synem Mikołaja z Gołymina w pow. ciechanowskim, podstolego ciechanowskiego (1400), później warszawskiego. Stryjem kanonika Pawła był Jakub z Białołęki, chorąży warszawski, kasztelan czerski (1432-1433). Tu należy szukać korzeni Gołyńskich w Białołęce i Tarchominie. Być może Paweł, kanonik płocki był również współwłaścicielem Białołęki pod Warszawą, twierdzi ks. Tadeusz Żebrowski. Zob. T. Żebrowski, Paweł z Gołymina. w: Polski Słownik Biograficzny. Wrocław 1980, t. 25, s. 382 -383. Zob. A. B o n i e c k i, dz. cyt. s. 224. J. P i ę t k a, dz. cyt. 68 -69.

17 Jakub z Gołymina s. Pawła chorąży czerski (1464) i ciechanowski (1470), kasztelan ciechanowski (1471). W 1472 r. bierze udział w umowie z Krzyżakami. W 1497 r. występuje z tytułem wojewody mazowieckiego. Żonaty z Elżbietą z Opinogóry pozostawił 5 synów, wśród nich Jakuba protoplastę Ciemniewskich i Wojciecha, dziedziców m.in. Białołęki i Tarchomina. Zob. A. B o n i e c k i, dz. cyt. s. 225. Zob. J. P i ę t k a, dz. cyt. s. 69.

18 Swietochna Gołyńska h. Prawdzie, córka Mikołaja poślubiła Nie-mierzę z Grodźca koło Przasnysza. Zob. T. Żebrowski, Paweł z Gołymina w: dz. cyt. s. 383.

19 Jakub jako dziedzic Tarchomina w pow. warszawskim, jego brat Paweł (wg. T. Żebrowskiego stryj Paweł, kanonik płocki) i synowie Arnolda: Sasin i Paweł otrzymali od księcia w 1474 roku prawo niemieckie z czynszem 2 groszy na wsie w powiecie ciechanowskim i ziemi wyszogrodzkiej. Zob. J. P i ę t k a, dz. cyt. s. 69. Zob. A. B o n i e c k i, dz. cyt. s. 225. Sasin – Gaspary Gołyński h. Prawdzie, chorąży łomżyński, kasztelan wyszogrodzki zmarł przed 1503 r. Zob. T. Żebrowski, Paweł z Gołymina. w. dz. cyt., s. 383. Paweł Gołyński h. Prawdzie był dworzaninem książąt Kazimierza, Bolesława V i Janusza II, następnie podsędkiem ciechanowskim i wojskim płockim. Tamże, s. 383.

20 Oprócz Tarchomina otrzymał dobra: Wola Golędzinowska, Goły-min, Wola Gołymińska, Żabin i Baczę w powiecie warszawskim i ciechanowskim. Zob. J. P i ę t k a, dz. cyt. s.71.

21 Jakub otrzymał Białołękę w powiecie warszawskim i Przybujewo w ziemi zakroczymskiej. Tamże, dz. cyt. s.71.

22 W 1509 r. dochodzi do ugody z Adryjanem synem Pawła, wnukiem Arnolda o Białołękę. Warto nadmienić, że Jakub z Gołymina s. Jakuba woj. mazowieckiego, w którego posiadaniu była Białołęka, zbudował przy klasztorze barnardynów warszawskich dom (klasztor) dla sióstr bernardynek, w którym przed 1509 r. przebywała jako zakonnica jego siostra Małgorzata. Małgorzata jako spadkobierczyni Białołęki, dokonała zajęcia wsi wraz ze swym kuzynem Pawłem z Gołynina, wojskim ciechanowskim. Z tej racji można przypuszczać, że Białołęka przez jakiś czas była własnością bernardynek warszawskich. Zob. T. Żebrowski, Kościół (XIV – początek XVI w.), w. dz. cyt. s. 344. Kolejnym właścicielem zostaje Jakub żonaty w 1562 r. z Anną z Bielińskich. Potem jego syn Jan, który figuruje jako dziedzic Białołęki w 1593 r. Zob. A. B o n i e c k i, dz. cyt. s. 226.

23 Adrian, podkomorzy zakroczymski (1612) żonaty z Dorotą, córką Eremiana z Lubienia Lubieńskiego. W 1617 r. został starostą zakroczymskim, a podkomorstwa zrzekł się w 1618 r. Doczekał się sędziwej starości, został kasztelanem wyszogrodzkim w 1636 r. Zmarł w 1638 r. Pozostawił dwóch synów: Konstantego i Hieronima. Hieronim syn Adriana, starosta zakroczymski (1636) i kasztelan warszawski (1654) miał syna Andrzeja, któremu sprzedał Tar-chomin w 1651 r. Zob. A. B o n i e c k i, dz. cyt. s. 225.

24 Tamże, dz. cyt. s. 225.

25 A. P a w i ń s k i, Źródła dziejowe, Polska XVI w. Mazowsze. Warszawa 1895, t.5, s. 258.

26 Bartłomiej Zaliwski przybrał nazwisko od Zaliwia. Pochodził z Dąbrowskich herbu Junosza. Był starostą warszawskim, podpisał elekcję króla Zygmunta III. Zob. K. N i e s i e c k i, Herbarz Polski. Lipsk 1845, t.10, s.46.

27 A. P a w i ń s k i, dz. cyt. s. 258: „Rok 1580. Tarchomin ibidem sanctuarium, gen. Bartholomeus Zaliwski novus acąuisitarius ha-eres villae Wesel Tarchomin man. 1 xli”.

28 Tamże, dz. cyt. s. 258 -259.

29 S. M a ł c u ż y ń s k i, Rozwój terytorialny miasta Warszawy. Warszawa 1900, s. 122.

30 Wesselowie harbu Rogala, znani w prowincji Sambieńskiej osiedli także w księstwie Mazowieckim. Mikołaj Wessel był dworzaninem króla Zygmunta. Zob. K. N i e s i e c k i, dz. cyt. t.9, s. 282.

31 Akta wizytacji nr 10 z roku 1609. Dekanat stanisławowski. Tarchomin k. 123. Visitatio externa 1606 – archiwum diecezji płockiej, dalej ADP: „Iuris patronatus Gnosi Nobilis Dni Zaliwski capitanei War-sa[viensis]”.

32 Akta wizytacji nr 47z roku 1693, s. 797. Acta Visitationis genera-lis in diaecesi Plocensi … Anno Domini milesimo sexcentesimo nonagesimo tertio in archivo Venerabilis Capituli ecclesiae colle-giatae Pultoviensis condita. Anno Dni 1694 die 20 aprilis. Yisita-tio ecclesiaeparochialis Tarchomin. – ADP: „Tarchomin villa ad praesens Bartholomei Siekierka qui titulo acąuisito a B. Żóchow-ski devolutorio in uxore sua Susanna Suchorzewska post primum maritus Nble Martinus Przyłuski hac bona possidet.[…] Iuris pa-tronatus Gnosa Susanna Przyłuska, ad praesens coniugis Bartolo-mei Siekierka”.

33 Akta wizytacji nr 263 z roku 1739 -1740, k. 525. – ADP: „Villa Tarchomin possesionis Illustrissimi Maximilianum Francisci comi-tus de Tęczyn Ossoliński olim Regni Thesaurariss”.

34 Franciszek Maksymilian Ossoliński herbu Topór, syn Maksymiliana, łowczego podolskiego, urodził się w 1676 r. Obdarowany licznymi i bogatymi starostwami, mianowany został w 1729 roku podskarbim wielkim koronnym. Stronnik i osobisty przyjaciel Stanisława Leszczyńskiego. W 1736 r. przeniósł się za nim do Lotaryngii. Był kawalerem orderu Św. Ducha. Zmarł w 1756 roku w Mal-grange. Zob. S. Orgelbrand, Encyklopedia Powszechna. Warszawa 1865, t.20, s.134. Zob. K. Ni e s i e c k i, dz. cyt. t.7, s.152.

35 Józef Kanty Ossoliński był synem w/w Franciszka Maksymiliana. W 1756 roku został wojewodą wołyńskim. Był marszałkiem w izbie poselskiej w 1722 r. Zmarł w Rymanowie 18 XI 1780 roku i tam został pochowany w podziemiach kościoła parafialnego. W tymże kościele w Rymanowie znajduje się następujące epitafium: „Józef hrabia Ossoliński z Tęczyna na Ossolinie, wojewoda wołyński, rotmistrz Chorągwi Pancernej, kawaler orderu Orła Białego, zmarł 18.XI.1780 r w 80 roku życia”. S. O r g e 1 b r a n d, dz. cyt. t.20, s.134. Zob. K. N i e s i e c k i, dz. cyt. t.7, s.152.

36 M.Mikołajczyk, Przestrzenne ukształtowanie Tarchomina i jego zabytki. Warszawa 1952, s. 4. Praca mgr Instytut Historii Sztuki UW, mps w bibliotece Instytutu.

37 Opis opracowany przez ks. Zbigniewa Drzewieckiego p.t.: Parafia Tarchomin wieś. Opis z 1785 roku ks. Franciszka Czaykowskiego. Ząbki 2000.

38 F. Czaykowski, Parafia Tarchomin wieś. w: Pisma pasterskie Michała Jerzego Poniatowskiego biskupa płockiego. Warszawa 1785. T.4, s.138-159.

39 M.Grzybowski, Wizytacja generalna plebani tarchomińskiej w dekanacie radzymińskim roku 1775-tego dnia 13 grudnia, w: Materiały do dziejów ziemi płockiej. Ziemia warszawska. Płock 1996, t.8, s.109.

40 Tamże, s. 109: „Do spowiedzi i komunii wielkanocnej obowiązanych znajduje się dusz około czterechset rachując z przychodniami i komornikami. Wszyscy zadość czynić zwykli temuż prawu i tego roku dosyć czynili. Dzieci 100. Żydów w tej parafii nie ma. Dysydentów znajduje się dusz trzy – karczmarz na Dąbrówkach Szlacheckich, dziewka i karczmarka na Żyraniu”.

41 Zobacz przypis nr 22.

42 Zobacz jak wyżej: punkt 3. „Majątek Tarchomin”.

43 W. M a 1 ej, Rocznik Archidiecezji Warszawskiej. Warszawa 1958, s.181.